Extramy:Głogów

Zima minęła – nie było czym oddychać. I co dalej z tym robimy?2 min czytania

Zima minęła - nie było czym oddychać

Ileż razy czuliśmy to tej zimy? Nie tylko pod osłoną nocy, w dzień też wypuszczany z kominów dym gryzie, dusi i zatruwa płuca ludzi, którzy nie mają jak się obronić przed trucicielami. Smrodzących kominów jest wiele. A znalezienie winnych, jak się okazuje, nie jest proste.

Jedna z ulic w centrum Głogowa. Z jednego z kominów starej kamienicy wydobywają się kłęby żółtego dymu. Po chwili zadymiona jest spora część tego rejonu miasta. Da się oddychać, ale w oczy szczypie, ciężkie powietrze – z minuty na minutę coraz gorsze. Jedni są biedni, więc palą co im do ręki wpadnie. Inni pewnie nie myślą, twierdząc, że puszczają ekologiczny dym wskazując na certyfikaty, paragony za zakup paliwa i nowoczesne piece. Nie inaczej jest na osiedlach domków jednorodzinnych. Czujnik w starostwie beznamiętnie wskazuje złą jakość powietrza w mieście.

Dobrzy kominiarze na gołe oko, bez trudu, ocenią, co tak naprawdę jest spalane. Biały dym zbliżony wyglądem do pary wodnej jest uważany za bezpieczny. Powstaje w wyniku spalania suchego drewna, gazu, oleju opałowego, koksu lub węgla dobrej jakości. Ciemnoszary to węgiel lub wilgotne drewno gorszej jakości lub biomasa. Czarny dym to złej jakości węgiel lub mokre drewno złej jakości. Bladopomarańczowo-bury oznacza odpady różnego pochodzenia, w tym plastiki, puszki, obierki, stare ubrania, pampersy i zwykłe śmieci. I jest to bardzo niebezpieczny dym dla naszego zdrowia.

Marta Dytwińska-Gawrońska, rzeczniczka prezydenta Głogowa, zapewnia, że w tym sezonie nie było zgłoszeń do ratusza związanych z „zadymianiem”. Optymistycznie wierzy, że mieszkańcy nie pozbywają się odpadów „przez komin”.

– Zapewniamy odbiór wszystkich odpadów bez potrzeby ponoszenia przez mieszkańców dodatkowych opłat. Są one odbierane z dużą częstotliwością, nie zalegają na nieruchomościach. Ponadto przeprowadzona została przy użyciu ulotek i plakatów akcja informacyjna na osiedlach, gdzie jest piecowe ogrzewanie – dodaje rzeczniczka.

Na trucicieli są za to skargi zgłaszane policji. Jak mówi Bogdan Kaleta z KPP Głogów było takich kilka w tym sezonie. Czy został ktoś ukarany za zatruwanie środowiska? Nie.

Czym można palić?
węglem, koksem dowolnego rodzaju, drewnem nieprzetworzonym i nieimpregnowanym o wilgotności poniżej 20 proc., papierem, tekturą i opakowaniami z papieru, tektury i drewna, odpadami z gospodarki leśnej, ale nie chemikaliami i opakowaniami z tworzyw sztucznych, odpadami z kory i korka, trocinami, wiórami i ścinkami, ekogroszkiem, pelletem, brykietami drzewnymi, brykietami ze słomy, biomasą suchą.

Czym nie wolno palić?
plastikowymi pojemnikami, butelkami po napojach, kartonami po sokach, plastikowymi torbami z polietylenu, oponami, odpadami z gumy, przedmiotami z tworzyw sztucznych, drewnem pokrytym lakierem, sztuczną skórą, opakowaniami po rozpuszczalnikach i środkach ochrony roślin, opakowaniami po farbach i lakierach, papierem bielonym związkami chloru z nadrukiem farb kolorowych.

Zobacz inne

Więcej w Extra