Dzieje sięFotoRegion

Lali wodę na potęgę, a głupi żartownisie zadowoleni…8 min czytania

Lali wodę na potęgę, a głupcy zadowoleni… 4

Weekend w ogniu. Dosłownie. Nasi strażacy jeździli od pożaru do pożaru. W sumie dziesięć razy musieli gasić pożary traw i nieużytków. A nie liczymy tu innych – tych „zwyczajnych” – wezwań. Efekt: wypalona ziemia, mnóstwo wylanej wody, niepowetowane straty, sprawcy nieznani i niepotrzebna robota dla strażaków.

W sobotę paliły się nieużytki na ul. Krochmalnej, potem koło wałów Odry w Serbach i w okolicy ul. Poniatowskiego. W niedzielę strażacy znów wyjeżdżali co chwilę, by gasić podpalane bez sensu trawy. Gasili znów na ul. Krochmalnej, potem był wyjazd na Górę św. Anny, ponownie wezwani na Krochmalną, następnie pędzili do Turowa, Kromolina, Szczepowa. I… ponownie na Krochmalną, gdzie ktoś się chyba bawił ze strażakami w kotka i myszkę.

Ulica Krochmalna to nie może być żaden przypadek. Ktoś zapewne robił to dla zabawy, głupiego żartu, by czerwone pojazdy z ekipami znów przyjechały. Ile nerwów kosztowało to strażaków? Ile nas, podatników, kosztowały te akcje?

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się