Dzieje sięmy:Głogów

Ile można na tym zaoszczędzić? Prezydent Głogowa rozważa likwidację izby wytrzeźwień1 min czytania

Ile można na tym zaoszczędzić? Prezydent Głogowa rozważa likwidację izby wytrzeźwień

Zapowiedź przymiarki do likwidacji padła na sesji rady miejskiej (27.03.) przy okazji corocznego ustalania stawiki za nocleg w tym przybytku. Po uwzględnieniu waloryzacji zatwierdzona opłata to 309 zł, czyli o 5 zł więcej od obecnej. Taki jest przeciętny koszt trzeźwienia pod opieką. – Jak wygląda ściągalność opłat? – dopytał radny Krzysztof Sarzyński.

Zastępca prezydenta Wojciech Borecki przypomniał, że temat izby wytrzeźwień przedyskutowano na komisji społeczno-samorządowej, a prezydent rozważa jej likwidację. – Obawiam się, że za bardzo byśmy obciążyli szpital – radny dociekał, czy kwota 309 zł uwzględnia tę nieściągniętą część pieniędzy. Borecki znów przywołał komisję, na której rozważano warianty takich rozwiązań, żeby przy szpitalu nie można było otworzyć izby wytrzeźwień czy czegoś ją przypominającego. To jest wykluczone. – Można rozważać wariant  przetrzymywania osób nietrzeźwych przy komendzie policji – dodał Borecki.

Na utrzymanie izby wytrzeźwień na ten rok w budżecie miasta jest zapisane ponad 1,4 mln zł, z czego ponad połowa na wynagrodzenia i składki. W zeszłym roku w izbie wytrzeźwień trzeźwiało ponad 1,5 tys. osób. Za nockę zapłaciło niecałe 37 proc., co w porównaniu z innymi izbami w kraju nie jest złym wynikiem. Jak trzeźwo mówią radni z kilkoma kadencjami na karku, izba wytrzeźwień nie jest od zarabiania, zysków nie generują, a rozważania, czy ją likwidować trwają od jakichś 20 lat.

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się